Tomasz Szewczyk – Kod Sylvusa. Od atramentu do algorytmu – od grafologii do biometrii.

Tomasz Paweł Szewczyk – Kod Sylvusa: Od atramentu do algorytmu – od grafologii do biometrii.

Żyjemy w czasach, w których nasza tożsamość jest nieustannie weryfikowana. Skanujemy twarze, przykładamy palce do czytników, a algorytmy analizują sposób, w jaki uderzamy w klawiaturę. Nazywamy to biometrią behawioralną. Jednak ta nowoczesna nauka o identyfikacji człowieka na podstawie jego unikalnych ruchów nie narodziła się w laboratoriach Doliny Krzemowej. Jej korzenie sięgają znacznie głębiej, do czasów, gdy jedynym „cyfrowym śladem” był ten pozostawiony atramentem na papierze.

W 1929 roku ukazał się podręcznik, który w tamtym czasie stanowił kompendium wiedzy o psychologii pisania. Jego autor, Nöck Sylvus, postawił tezę, która do dziś stanowi fundament psychologii ekspresji: pismo to nie tylko techniczna umiejętność kreślenia znaków. To utrwalony ruch. A ruch ten jest bezpośrednim przełożeniem procesów zachodzących w naszym mózgu i psychice.

Jak pisał Johann Wolfgang von Goethe: „Rzeczywistym przedmiotem badań nad ludzkością jest człowiek”. Sylvus rozwija tę myśl, twierdząc, że najpewniejszym i najszybszym sposobem poznania drugiego człowieka jest właśnie analiza jego pisma odręcznego. Dlaczego? Ponieważ podobnie jak charakter uwidacznia się w naszej mimice, postawie, czy sposobie, w jaki akcentujemy słowa, tak samo odzwierciedlają go mikroruchy wykonywane podczas pisania.

To fascynująca perspektywa. Człowiek odczuwający wściekłość nie tylko wykrzywia twarz i gestykuluje. Ta sama wściekłość przelewa się na papier – w gwałtownych, pełnych pasji liniach. Z kolei przygnębienie objawia się nie tylko w matowym głosie, ale w opadających liniach końcowych wyrazów i wierszy. Pismo staje się więc sejsmografem duszy – widocznym śladem ruchu, który dzięki specyficznemu wyglądowi staje się nieomylnym zwierciadłem charakteru.

W świecie cyberbezpieczeństwa każda aplikacja ma swoją dokumentację techniczną. Jeśli chcesz zrozumieć, jak działa system, czytasz jego specyfikację. A co z człowiekiem? Czy istnieje instrukcja obsługi ludzkiego umysłu?

W 1929 roku w Lipsku, w słynnym wydawnictwie Philipp Reclam, ukazała się niepozorna książeczka, która miała pełnić taką właśnie funkcję. Jej tytuł to „Lehrbuch der wissenschaftlichen Graphologie” (Podręcznik grafologii naukowej). Autorem był Nöck Sylvus. To nie był kolejny zbiór wróżb. To był precyzyjny manual inżynierii wstecznej służącej rekonstrukcji ludzkiej psychiki.

Tomasz Szewczyk w swoim opracowaniu przywraca tę zapomnianą wiedzę, która dziś stanowi fundament grafologii naukowej wykorzystywanej jako narzędzie ekspertyz sądowych, ale oprócz tego pójdziemy krok dalej. Spojrzymy na tę książkę jak na raport z audytu bezpieczeństwa. Sylvus, opisując w latach 20. XX wieku mechanizmy łączenia liter czy organizacji przestrzeni na kartce, w rzeczywistości opisał algorytmy, którymi nasz mózg przetwarza dane. Dziś te same mechanizmy – nazywane biometrią behawioralną – pozwalają bankom i służbom specjalnym odróżnić użytkownika autentycznego od bota lub oszusta.

Teraz zajrzymy pod maskę. Sprawdzimy „logi systemowe”. Przeanalizujemy to, co w książce Sylvusa stanowi techniczną bazę: architekturę myślenia, czyli stopień powiązania znaków i organizację przestrzeni korzystając z wiedzy i doświadczenia wybitnego znawcy pisma odręcznego, Tomasza Szewczyka..

W tym audiobooku prześledzimy drogę, jaką przebyła grafologia – od intuicyjnych obserwacji starożytnych, przez systematykę szkoły francuskiej i niemieckiej, aż po głęboką psychologię Alfreda Adlera, którą Sylvus mistrzowsko splata z analizą pisma. Zobaczymy, że to, co dziś bada cyberbezpieczeństwo – nacisk, prędkość, rytm – zostało opisane i skatalogowane niemal sto lat temu. Sprawdźmy, czy Twój umysł działa w trybie analitycznym, czy syntetycznym a może awaryjnym? Zapraszamy do lektury, która pozwoli Wam spojrzeć na własne pismo – i na własne „cyfrowe i niecyfrowe ślady” – w zupełnie nowy sposób.

Leave a Comment